Postanowiłem założyć taki temat, ponieważ od dawna jest to coś, co nurtuje mnie i chciałbym znać Wasze opinie.
Jak jest w szkołach tańcach, czy zajęcia są prawidłowo prowadzone? Czy to przede wszystkim placówka dobrego zarobku?
Moim zdaniem (opieram się o bdg szkoły tańca) zajęcia są średnio przygotowane. Mam na myśli przebieg ich. Praktycznie każde zajęcie wygląda następująco: choreograf pokazuje kroki, wszyscy powtarzają je, uczą się choreo przez 2-3tyg i koniec, odklepane, następna choreografia, inny styl.
Taki przebieg bo paru miesiącach może nudzić. Brakuje zajęć technicznych (mówię o new style), które przydałyby się z pewnością. Następnie można byłoby wprowadzać jakieś 'ciekawe zajęcia'. Parę szkół oferowało coś w stylu ciekawych - wyjścia na miasto. Na moje mogłyby jeszcze być zajęcia z freestylu - co jakiś czas. Co człowiekowi po oklepanych choreografiach? Później nadal nie potrafi się ruszać ;]
Z tego powodu po zakończeniu przygody z towarzyskim nie wstąpiłem do żadnej ze szkoły tańca - zostałem samoukiem. Całkiem nieźle mi to wychodzi. Doszedłem do wniosku, że szkoła oferuje praktycznie to wszystko, co możemy zdobyć i osiągnąć bez niej (miejsce, znajomych, umiejętności).
A jakie jest Wasze zdanie? ;>



