przez Alhana » 25 maja 2010, 20:26
Oooj Nusia... Nie masz pojęcia jak bardzo Cię rozumiem.
Sama miałam taką sytuację. Chciałam więcej tańczyć i się uczyć, no i zapisałam się na zajęcia około 20 km ode mnie. W dodatku to było w późnych godzinach bo od 19.00-20.30... W dodatku zima. Byłam załamana, bo straciłam wiarę i wręcz głupio mi było prosić rodziców o ten dojazd i w ogóle. No ale, widzieli jak mi cholernie zależy, wiec się zgodzili. Płacili to 45zł miesięcznie, no i wozili mnie jeszcze dodatkowo. Cóż... Ostatecznie się coś tam nauczyłam, poznałam paru fajnych ludzi no i instruktorkę - ale ją zdecydowanie od gorszej strony. No i w finiszując... grupa się rozpadła i ni ma niiic.
Także, mam nadzieję, że rodzice okażą Ci tyle wyrozumiałości co mi! ;)