ha, a mi trener przed pierwszym startem kazał wykupić licencję i zapłacić za tę kartę. przyszła, a jakże.
tylko na każdym turnieju się dziwili co to jest i po co i nawet nie zawsze ją chcieli bo jedną w drugą nie włożą i tylko się pogubi.
myślałam, że trwa akcja wycofywania książeczek bo teraz w portfelu mają być same plastykowe karty i "nowi" je dostają a 'starzy" jeszcze używają książeczek. niedawno zmieniłam klub i pierwsze co powiedział trener to że wszyscy w klubie muszą mieć książeczki.
ha, to jednak ich nie wycofują...
myślę, że był taki plan, ale w końcu ktoś pomyślał, że zakup jakiś czytników do tych kart to straszny wydatek i...
karty są ale bezużyteczne.
to taka mija teoria na temat kart
