Hmm... powiem tak. Doświadczenie w tańcu mam od 12 lat, w ciągu którego byłem połamany 3x - dwa razy ręka, i raz obojczyk. Odrazu zaznaczam, złamania nigdy nie miały nic wspólnego z tańcem - ręka była złamana np, przy grze w piłkę nożną. Co do topicu, kontuzje przez te lata się zdarzały - w studiu tańca do którego uczęszczam jest postawione na taniec klasyczny, nowoczesny, czyli róznego rodzaju choreografie i inscenizacje taneczne. Postawione jest nieco na akrobatykę , do której osobiście mam pasję. Tak też ucząc się fiflaka , w wieku chyba 8 lat, naciągnąłem ścięgno, jakiś rok temu bodajże podczas próby backflipa z obrotem o 360 skręciłem kostkę. Najwczesniejsza kontuzja, zdarzyła się pod koniec maja bieżącego roku - podczas warsztatów z panem Białobrzeskim (może ktoś zna, sędzia na wielu turniejach tanecznych) , przyszła pora na etap ćwiczeń podnoszeń itp. Wtedy też strzeliło mi coś w ramieniu - do tej pory nie wiem co, bodajże jakiś mięsień, ale po 2 miesiącach tabletek i maści udało się zaleczyć. Także przez te 12 lat, kontuzja typowo w tańcu zdarzyła się może z 5-6 razy, bo pewnie o niektórych nie pamiętam
