Ludzie są sobie zbyt obcy. Nie potrafię tego określić ;D Nie lubię atmosfery tego miasta.
Szczerze powiem, że też mnie nie ciągnie do naszej stolicy...
Jakoś tak...
Za to bardzo mi się podoba Kraków, Bielsko Biała...
Tam to bym mogła mieszkać...
Ostatnio miałam kiepską sytuację jeśli chodzi o moje miejsce zamieszkania...
Czekałam w sobotę przed Domem Kultury, przed tańcami, bo wszystko było jeszcze zamknięte ( tak miałam dojazd niestety ). No i przyszła jedna dziewczyna z tego samego klubu tańca. No i coś tam gadamy, gadamy, no i zeszło na szkołę, no i na to gdzie do tej szkoły chodzimy, za czym idzie miejsce naszego zamieszkania... Podkreślam, że moja wioska nie cieszy się dobrą opinią... Nie kwapiłam się do tego, aby to mówić... No ale kiedy już to wydusiłam, to Ona tylko tak dziwnie spojrzała... Kolejna dziewczyna w tym samym dniu też mnie o to zapytała... To ja wtedy już tym bardziej nie chciałam mówić... Mówiła, że taka jedna wioska itp. No ale pytała nadal, no to powiedziałam a Ona na to, że ta wioska jej się nie za bardzo kojarzy, z wyrazem twarzy oczywiście dosyć zdegustowanym... Zaszło również zeszło na mój zespół taneczny... Także zostało powiedziane, że "Coś tam przecież tańczycie chyba..."...
Nie rozumiem... Dlaczego w moim środowisku ludzi ocenia się po tym gdzie mieszkają...? To chyba nie ich wina, że mieszkają w takiej a nie innej miejscowości... Wiadomo, że skądś to się wzięło, ale moim zdaniem, ludzi nie powinno się po żadnych pozorach oceniać...
Co uważacie na ten temat...?
