przez LatinoDanceStar » 07 lut 2009, 21:37
Witaj Iwonko. Ja podobne wrażenie wywarłam na moim instruktorze tańca. Ćwiczyłam sobie z partnerem rumbę-mój ulubiony taniec i wiesz co? Nie uwierzysz. Instruktor jak zobaczył moje i partnera postępy w tym tańcu, to momentalnie poprosił mnie i partnera, żebyśmy na początku zajęć zatańczyli mu solówkę, bo mówił, że nie pamięta układu jaki nam podał. Więc ja i partner bez namysłu podjęliśmy się tego zadania, bo czuliśmy, że poradzimy sobie. Więc gdy zaczęliśmy tańczyć układzik od początku do końca, to jak skończyliśmy szczęśliwi, że nam wyszło, to naokoło widzieliśmy tylko opadnięte szczęki znajomych z grupy w patrzonych w nas jak w obraz i instruktora, któremu z wrażenia nie chciało się nam bić brawo. Jedynie na co go było stać, to na pokazanie nam ręką <OK> i łaskawie powiedzieć tylko "To Było Świetne" i cisza. Dopiero grupa nagrodziła nasz występ gromkimi brawami.
*Dancing*Queen*