przez Lili » 30 mar 2009, 20:31
Szczotki.
U nas popularne jest też wylewanie odrobiny wody na parkiet i delikatne 'zmoczenie' podeszwy butów. Efekt daje, ale krótkotrwały.
Mój trener natomiast jest zdania, że można zatańczyć świetnie i stabilnie na każdym parkiecie, obojętnie jak śliskim, jeśli się jest powiązanym. No cóż, po jego wyczynach na istnym 'lodzie' :D jestem w stanie mu uwierzyć :)
Motto partnerki? 'Iść - nie uciekać, być - nie blokować' ;)