przez Lili » 20 cze 2011, 10:24
Coraz więcej i częściej tancerze skarżą się, że wyniki na turniejach są ustawiane, pary sędzio-trenerów wpychane na pudła itd. Co o tym myślicie? Faktycznie każdy turniej w mniejszym lub większym stopniu jest bardziej przychylny 'swoim' parom? Czy to bzdura wymyślana przez sfrustrowanych tancerzy?
Motto partnerki? 'Iść - nie uciekać, być - nie blokować' ;)